Czy mama ma prawo do depresji? Nowe standardy okołoporodowe już od 1 stycznia 2019 roku.

Zachorowalność na depresję w ciąży wynosi od 10 do 20%, w Polsce około 12,5%, czyli 1 na 10 kobiet cierpi na depresję poporodową. Należny pamiętać, że to są statystki prowadzone w oparciu o dane kobiet, które zgłosiły się do lekarza psychiatry, a niestety wiele jest przypadków, kiedy depresja nie jest zdiagnozowana, bo kobiety nie podejmują leczenia. 

Panuje ogólne przekonanie, że ciąża, to stan błogosławiony oraz czas wielkiego szczęścia. Tymczasem, jest to okres zwiększonego ryzyka pojawienia się depresji, szczególnie u kobiet, które:

  • już wcześniej miały epizody depresyjne,
  • leczyły się psychiatrycznie,
  • miały problemy emocjonalne,
  • są młode,
  • nie mają stałej pracy,
  • nie mają wsparcia w partnerze czy rodzinie,
  • musiały się przeprowadzić.

Po porodzie dochodzą do tego zmiany hormonalne, wysiłek fizyczny, zaburzenia snu i całego rytmu dobowego, nieustanne zmęczenie, wymagania społeczeństwa oraz nas samych, co do tego jak powinno wyglądać macierzyństwo… To trudny czas. Jeżeli stan smutku, niepokoju i złości utrzymuje się na ogół dłużej niż przez kilka tygodni warto udać się do specjalisty.

Do tej pory depresja w czasie ciąży, czy po porodzie, to był swego rodzaju tematu tabu, ale niestety problem ten dotyka wielu kobiet i cieszę się, że nadchodzą zmiany, które mogą polepszyć sytuację Polek i  ich rodzin. Tak, rodzin. Tak na prawdę depresja, jest tak poważną chorobą, że odbija się na całej rodzinie. Szkodzi nie tylko kobiecie, ale jej dziecku i najbliższym członkom rodziny. Depresja, to nie fanaberia i mam nadzieję, że nie trzeba tego już nikomu tłumaczyć. Depresja, to śmiertelna choroba i warto podjąć z nią walkę i wybrać życie.

Nowe standardy okołoporodowe.

Standardy opieki okołoporodowej, to skrócona nazwa rozporządzenia dotyczącego procedur traktowania kobiet w czasie ciąży, porodu i połogu. Ministerstwo Zdrowia ogłosiło nowe standardy opieki okołoporodowej. Zaczną one obowiązywać od 1 stycznia 2019 roku. Najważniejsze zmiany to, m. in.:

  • zniesienie obowiązkowej hospitalizacji po 41. tygodniu ciąży,
  • jednolita edukacja przedporodowa,
  • promocja karmienia piersią oraz
  • badanie ryzyka pojawienia się depresji w ciąży i po porodzie.

Jak ma wyglądać badanie ryzyka pojawienia się depresji?

Teraz lekarze mają być bardziej wyczuleni na problem depresji wśród ciężarnych. Każda kobieta będzie miała trzy takie badania:

  1. W I trymetrze, między 11. a 14. tygodniem ciąży
  2. W III trymestrze na miesiąc przed porodem między 33. a 37. tygodniem ciąży oraz
  3. Miesiąc po porodzie w czasie wizyty patronażowej położnej w miejscu zamieszkania lub pobytu matki i dziecka.

Test Becka ?

Narzędziem do badania depresji ma być test Becka, który pozwoli wykryć nieprawidłowości. Wykonanie ma zleci lekarz prowadzący ciążę lub położna.

  • Wykonanie testu zajmie około 20 minut.
  • Jest krótki, jasno sformułowany.
  • Zawiera 21 pytań wielokrotnego wyboru.
  • Pytania są tak ułożone, żeby dały informacje o samopoczuciu pacjentki, występowaniu myśli samobójczych, poczuciu wartości, kłopotach ze snem etc.
  • Ocena samopoczucia powinna dotyczyć konkretnego czasu – najlepiej ostatnich dwóch tygodni lub ostatniego miesiąca.

Pytania i test możemy zrobić same w każdej chwili w domu, ponieważ Test Becka jest ogólnodostępnym testem. Jedną z platform znajdziecie np. TUTAJ.

Co dalej, jeżeli wyniki będą niepokojące?

W zależności od wyniku lekarz prowadzący powinien wpisać informacje do karty przebiegu ciąży i w razie wątpliwości skierować pacjentkę na konsultację specjalistyczną, czyli do psychiatry. Potrzebna będzie bowiem obserwacja lekarza i osobne badanie. Sam Test Becka, to za mało by stwierdzić depresję. Należy jednak zaznaczyć, że to od kobiety będzie zależało, czy skorzysta ze skierowania. Lekarz nie może zmusić ciężarnej do leczenia depresji.  

Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów uważa, że w związku z nowym rozporządzeniem wrasta w sposób bardzo znaczący zapotrzebowanie na etaty psychologów na oddziałach ginekologicznych i położniczych. Jeżeli położna czy lekarz dokona przesiewowego badania oceniającego ryzyko depresji, to w przypadku stwierdzenia tego rodzaju objawów wskazana jest niezwłoczna konsultacja psychologiczna*

Myślę, że z pomocą ciężarnym, które cierpią na depresję, ale muszą czekać kilka tygodni na spotkanie z psychiatrą i kilka miesięcy na spotkanie i terapię z psychologiem… przychodzi obowiązująca od 2016 roku ustawa o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin “Za życiem”.

Dlaczego? Co wspólnego z ustawą “Za życiem” ma depresja?

Każda kobieta w ciąży ma zgodnie z tą ustawą prawo do bez kolejkowej opieki, czyli korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz z usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach. Oznacza to, że:

  • świadczenia ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i świadczenia szpitalne powinny być udzielone tym osobom w dniu zgłoszenia,
  • jeśli jednak udzielenie świadczenia w dniu zgłoszenia nie jest możliwe, to powinno ono zostać zrealizowane w innym terminie, poza kolejnością wynikającą z prowadzonej listy oczekujących,
  • w przypadku świadczeń ambulatoryjnej opieki zdrowotnej (AOS) świadczenie powinno zostać udzielone nie później niż w ciągu 7 dni roboczych od dnia zgłoszenia.

Zatem – kobieta w ciąży albo w matka w czasie połogu, będzie mogła skorzystać z prawa do szybszej wizyty u specjalisty – lekarza psychiatry. Obawiam się, że mimo wszystko termin 7 – dniowy będzie ciężki w realizacji z powodu braków kadrowych, ale wizyta tak czy inaczej będzie odbywać się stosunkowo szybciej niż miało to miejsce przed wejściem w życie ustawy “Za życiem”.

Podsumowanie.

W ostatnich latach co raz częściej pisze się i rozmawia o lękach i depresjach przeżywanych przez kobiety w czasie ciąży i po porodzie. O statystykach dot. depresji wspomniałam na początku wpisu, ale warto nadmienić, że depresja nie pojawia się z dnia na dzień, a tak zwany baby blues może wystąpić u ponad połowy matek.

Myślę, że depresja, która pojawia się w czasie, gdy powinnyśmy tryskać pozytywną energią, to swoista cena, jaką musimy płacić, jako matki za zmieniające się czasy. Wiele się od nas wymaga, gdy okazuje się, że spodziewamy się dziecka. Nie tylko zmiany hormonalne mają wpływ na nasze samopoczucie, ale przede wszystkim, to jak jesteśmy traktowane przez społeczeństwo i brak wsparcia wśród najbliższych, wtedy, gdy tego najbardziej potrzebujemy.

Cieszę się, że te problemy zostały zauważone. Lekarze będą musieli zwracać uwagę na nasze samopoczucie w ciąży i wskazać specjalistę, który może nam pomóc ułożyć wszystko w głowie i zastosuje odpowiednie środki leczenia. Mam wrażenie, że do tej pory kobiety chore na depresję były pozostawione same sobie – długie kolejki do lekarza, traktowanie depresji przez innych, jako wymówki na lenistwo, krytykowanie smutku i złości, zamiast pomocnej dłoni czy skreślanie z góry możliwości leczenia, ze względu na to, że w okresie ciąży czy karmienia piersią nie można stosować leków antydepresyjnych… Terapia u psychologa też jest ważna, a to czy możemy przyjmować leki i terapię farmakologiczną w czasie ciąży – pozostawmy do decyzji specjalistom. Miejmy nadzieję, że specjalistom, do których dostaniemy się najszybciej, jak to możliwe.

Bibliografia:

  • Ustawa z dnia 4 listopada 2016 r. o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem”
  • Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 sierpnia 2018 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej
  • http://www.politykazdrowotna.com/31346,standardy-opieki-okoloporodowej-zdiagnozujemy-depresje-i-co-dalej

Hits: 90

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close