O autorze.

Witajcie! Nazywam się Joanna Rułkowska… Jestem… Hmm…

Kim jestem i dlaczego postanowiłam założyć bloga?

Już w gimnazjum zaczęłam marzyć o tym, by zostać prawnikiem, otworzyć własną kancelarię i pomagać innym ludziom rozumieć przepisy prawne. Od zawsze wiedziałam, że opcja pracy w dużej kancelarii nie jest dla mnie. Po pierwsze mam duszę przedsiębiorcy i głowę pełną pomysłów na własna działalność gospodarczą, po drugie marzę o dużej rodzinie. Ciężko byłoby to pogodzić z pracą w dużej firmie.

Edukacja?

Ukończyłam liceum ogólnokształcące w Ełku – klasa o profilu prawniczym, w czasie wakacji zrobiłam 200 h kursu z rachunkowości i księgowości oraz zdobyłam Certyfikat ECDL. W 2012 roku rozpoczęłam studia prawnicze na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku. w 2014 roku wyszłam za mąż, rok później urodziłam syna, a w grudniu 2016 roku (w połowie V roku) drugiego. Nie korzystałam z urlopu dziekańskiego, a jedynie z Indywidualnej Organizacji Studiów i dzięki temu ukończyłam studia w terminie.

Praca?

Między studiami, mężem a dzieckiem musiałam znaleźć czas na pracę. Otworzyłam własny startup. Nolens Volens – Korepetycje z pasją. Od czasów liceum pomagałam młodszym koleżankom i kolegom w nadrabianiu zaległości w szkole. Z pracy dorywczej, korepetycje stały się całkiem fajnym pomysłem na pierwszy biznes.

Pracowałam sama oraz zatrudniałam innych studentów. Wachlarz zajęć był bardzo szeroki. Uczyliśmy zarówno małe dzieci ( od 1 klasy podstawówki, jak i maturzystów). Matematyka, język polski, języki obce, historia a nawet prawo rzymskie dla studentów (!). Innowacyjność polegała na tym, że korepetycji udzielali studenci, a nie wieloletni nauczyciele. Dzięki temu skracał się dystans między uczniem, a mistrzem. Co więcej nasze niektóre zajęcia odbywały się drogą internetową przez skype.

Korzystałam z wszystkich dobrodziejstw, które oferowały Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości – niskie koszty prowadzenia działalności, sale w których prowadziliśmy zajęcia, spotkania, promocja, pomoc w rozliczaniu podatku czy podpisywaniu umów.

Niestety po porodzie drugiego syna musiałam zawiesić działalność, a następnie zamknąć startup, mimo tego, ze dobrze prosperował. Spokojnie (o tyle, o ile ;)) skończyłam studia. Pojawiło się pytanie…

CO DALEJ? Aplikacja? Praca? Urlop macierzyński?

Odbyłam szkolenie „Uprawnienia rodzicielskie, urlopy macierzyńskie w praktyce”, a w sercu nosiłam pragnienie podzielenia się swoim doświadczeniem z innymi mamami, które są studentkami. Chciałam im wskazać, z jakich przywilejów mogą korzystać w tym trudnym czasie łączenia studiów z wychowaniem dziecka. Dodać wiary w to, że możliwe jest ukończenie studiów,  nawet dziennych, mimo urodzenia dziecka. Dodatkowo zaczęłam również naukę do egzaminu na doradcę podatkowego.

Cele?

Ostatecznie stwierdziłam, że chcę pomagać młodym mamom, wszystkim, (nie tylko studentkom) w rozumieniu prawa. Zarówno tym pracujących na umowie o pracę, jak i tym które chcą otworzyć własną działalność gospodarczą. To wszystko jest bliskie mojemu sercu i składa się w całość. Bo PRAWO MAMY do rozumienia praw, które przysługują mamom. PRAWO MAMY się rozwijać, marzyć, pracować i działać. PRAWO MAMY wiedzieć, co, z czym i dlaczego.

Jestem. Tak po prostu. Jestem tu i dobrze mi z tym. Istnieje już kilka blogów związanych z prawami kobiet, mam, ale każda z kobiet jest inna, każdy blog jest inny, na każdym jest coś innego, napisanego w inny sposób. Jeśli moje posty pomogą choć jednej mamie mój cel zostanie spełniony.

To jak? Zostajesz ze mną na blogu?

Jeśli chcesz dowiedzieć się o mnie więcej, zerknij:

Wywiad dla portalu Aleteia.

 

 

 

 

 

 

Wpis dotyczący wyboru zawodu doradcy podatkowego.

Doradca podatkowy? Dlaczego nie.