Nagły poród w karetce. Moja historia i przepisy prawne związane z prawidłowym wezwaniem pogotowia ratunkowego.

 

Historia mojego drugiego porodu.

Gdyby ta historia nie przydarzyła się mnie, do dziś myślałabym, że porody nagłe  (lub tzw.uliczne) zdarzają się tylko w filmach.

05 grudnia 2016 r., o godz. 8.00 byłam na KTG. Wykres pokazywał skurcze, nawet regularne, ale ja ich nie czułam. Był to pierwszy dzień 38 t.c. Ginekolog stwierdziła, że do porodu jeszcze daleko i nawet nie sprawdziła mi szyjki macicy, mimo iż ją o to prosiłam. Spokojna, że to nie dziś, wróciłam do domu. Na 11.30 miałam mieć zajęcia z prawa rolnego, ale za namową męża (T.) postanowiłam, że rezygnuję z uczęszczania na zajęcia i wrócę dopiero po Nowym Roku. Pełna optymizmu i w dobrym humorze postanowiłam, że usmażę, ze starszakiem pączki z okazji nadchodzących Mikołajek.

Koło godziny 13.30 zaczęliśmy wyrabiać ciasto. O 14.00 pojawiły się lekkie skurcze (ale miewałam już dużo mocniejsze, więc byłam pewna, że są to skurcze przepowiadające). 14.45 – zaczynamy wyrabiać pączki. 14.55 – skurcze jakieś takie mocniejsze (ale jeszcze luzik – tak myślę, tydzień temu były mocniejsze i rozeszło się). 15.00 – piszę do szwagierki (N.), żeby była pod telefonem, bo to może dziś (miała przyjechać do starszaka). 15.05 – mówię do męża, że mam skurcze i jak skończę robić pączki to pójdę do łazienki i zobaczymy co dalej (po ciepłej kąpieli skurcze przepowiadające zawsze mi przechodziły ). 15.10 – “T. te skurcze są strasznie mocne, napisz do N. żeby wyszła z zajęć i przyjechała. Idę do łazienki. Pączki N. niech skończy.” Jestem zadowolona i podekscytowana. Trochę się boję.

15.14 – Wchodzę do łazienki. Mega silny skurcz, częściowo odeszły wody z lekkim czerwonym zabarwieniem. Mówię do męża “Dzwoń do N. Niech bierze taksówkę. Musimy szybko jechać.”

15.17 – skurcz. Płaczę. Bardzo mocny. “T. Dzwoń po karetkę”.

T. – “Serio? Spokojnie. Zaraz będzie N. i pojedziemy. Spokojnie.”

15.20–  skurcz . “T. Dzwoń po karetkę. Nie zdążymy. TO JUŻ!”

15.25 – karetka jedzie, a ja czuję, że moje skurcze to skurcze PARTE. Jestem przerażona. Zapominam jak się oddycha. Maż uspokaja, pomaga i przypomina o oddechu. Skurcze co 2 – 3 minuty.

15.40 – do mieszkania wbiega szwagierka, my wychodzimy z domu, bo słyszymy, że jedzie karetka. (Nie pytajcie, jak zeszłam z 4 piętra – nie wiem, po co – też nie wiem. Adrenalina. Chciałam jak najszybciej znaleźć się w szpitalu, z położną, chciałam czuć się bezpiecznie.)

15.43 – skurcz. Modle się, żeby ten ratownik już wsadził mnie do karetki. Jest pochmurno i zimno. Boje się o dziecko. Ledwo powstrzymuję płacz.

15.45 –  jedziemy do szpitala. Cały czas mam skurcze, krzyczę, że rodzę, że proszę o pomoc i że nie chcę leżeć na lewym boku. Strasznie mi nie wygodnie. Wkurzają mnie pytania, ale ile mam sił, tyle mówię.

15.50 – wody odpłynęły. Jestem cała mokra, koc jest mokry, ratownik też jest mokry. Krzyczę, że dziecko już jest, że czuję główkę,

a ratownik …

UWAGA! “Niech Pani nie panikuje, spokojnie, dziecko jest jeszcze wysoko, (a nawet nie zrobił badania), ciągle z nim się kłócę, że już rodzę i że niech jadą szybciej, albo się zatrzymają, bo muszę zmienić pozycję, chcę urodzić dziecko”.

W oczach ratownika widzę przerażenie, pogania kierowcę karetki.

16.00 – jesteśmy pod szpitalem. Krzyczę, żeby mnie nie wyciągali z karetki, bo czuję dziecko i chcę urodzić i najpierw ogrzać dziecko, nie słuchają. Wjeżdżamy na izbę przyjęć. Pytają mnie o dane – robię aferę – jeszcze jeden skurcz i dziecko będzie na świecie  – błagam o pomoc – przyjęcie porodu.

16.02 – jedziemy windą, szybko przerzucają mnie na łóżko porodowe, położna rozcina mi bieliznę i mówi “oddychaj , główka już jest, oddychaj, nie krzycz, nie przyj, oddychaj, Kochanie spokojnie, jesteś bardzo dzielna, oddychaj, spokojnie.

16.03 – skurcz. E. pojawił się na świecie, został położony na brzuszku, a właściwie na sukience. Tak, tak – urodziłam w sukience, kurtce zimowej i butach na obcasie, z pomalowanymi na czerwono paznokciami… 🙂 . E. otrzymał 10 pkt. i to była najwspanialsza chwila w moim życiu.

16.10 – Mąż wchodzi do sali i nie wie co się dzieje. Mówię, że to już,że nasz syn jest teraz na badaniach i pytam czy powiedział N., żeby usmażyła pączki , bo jak za długo będą rosły, to wyjdą takie sobie (położne w śmiech) – szok poporodowy, szok 🙂

Był lifestyle, parenting i życie prywatne. Teraz czas na prawo…

Co to jest poród nagły i czy każda ciężarna może wezwać karetkę?

Kiedy można wezwać karetkę?

Zgodnie z  art. 4 ustawy o ratownictwie medycznym, ten kto zauważy osobę lub osoby znajdujące się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego lub jest świadkiem zdarzenia powodującego taki stan, w miarę posiadanych możliwości i umiejętności ma obowiązek niezwłocznego podjęcia działań zmierzających do skutecznego powiadomienia o tym zdarzeniu podmiotów ustawowo powołanych do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.

Według przepisów przedstawionych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, wezwanie zespołu ratownictwa medycznego lub wizyta na szpitalnym oddziale ratunkowym (w skrócie SOR) powinny mieć miejsce wyłącznie w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub w stanach nagłych. Wezwanie pogotowia może mieć więc miejsce tylko wtedy, gdy przypadek jest uzasadniony.

Co to jest stan nagłego zagrożenia?

Jest to stan polegający na nagłym lub przewidywanym w krótkim czasie pojawieniu się objawów pogarszania zdrowia, którego bezpośrednim następstwem może być poważne uszkodzenie funkcji organizmu lub uszkodzenie ciała lub utrata życia, wymagający podjęcia natychmiastowych medycznych czynności ratunkowych i leczenia.

Jeśli nie jesteśmy pewni, czy należy wezwać karetkę czy nie, to warto zadzwonić na pogotowie i wytłumaczyć dyspozytorowi, co się dzieje. Jego kompetencje pozwalają mu podjąć decyzję o tym, czy konieczne jest wysłanie karetki.

Karetką do porodu?

Nie. To bardzo zły pomysł. Co prawda każda karetka wyposażona jest w zestaw porodowy, ale nie oznacza to jednak, że należy wzywać karetkę do każdej rodzącej. Ciąża i poród uznawane są za stany fizjologiczne, natomiast pogotowie wzywa się jak już ustaliliśmy w nagłych sytuacjach, przede wszystkim w przypadku zagrożenia życia. Niepotrzebne dzwonienie na 999 może odebrać możliwość uzyskania pomocy osobie naprawdę potrzebującej.

Przyszła mama w większości przypadków może udać się do szpitala na własną rękę, zwłaszcza kobieta,która rodzi pierwszy raz. Pierwszy poród trwa zazwyczaj kilkanaście godzin. Karetka jest, więc nie potrzebna. Wezwanie karetki do porodu jest wskazane tylko w nielicznych sytuacjach, na przykład gdy wystąpi silny ból brzucha, obfite krwawienie lub tzw. poród uliczny. W każdej innej sytuacji lepiej udać się samochodem lub taksówką.

Co to jest poród nagły?

Poród nagły, inaczej nazywany jest porodem ulicznym. Takie porody zdarzają się najczęściej u wieloródek, a prawdopodobieństwo ich wystąpienia wzrasta wraz z ilością porodów. Poród może się rozpocząć podczas wyjazdu, w trakcie drogi do szpitala, w taksówce, w sklepie czy na ulicy.  Jest to więc fachowa nazwa bardzo szybkiego i niemal bezbolesnego porodu – często kobieta nie wie że rodzi. Cały poród przebiega niesamowicie szybko,  bardzo ciężko określić całość jego trwania, ponieważ skurcze w ogóle nie są wyczuwalne. Rodzącej np. nagle odchodzą wody,a skurcze nabierają na sile i momentalnie przechodzą w skurcze parte.

Jak wzywać karetkę?

Dzwoniąc na pogotowie należy zachowaj spokój. Opanowanie i skupienie pozwoli przekazać dyspozytorni możliwie najbardziej wartościową informację.

1.Dzwonimy pod numer alarmowy: 112 lub 999, po czym czekamy na zgłoszenie dyspozytorni.

2. Podajemy dokładnie miejsce zdarzenia (adres, lokalizacja, punkty orientacyjne). Miejsce zdarzenia według słowniczka ustawowego to miejsce, w którym nastąpiło zdarzenie powodujące stan nagłego zagrożenia zdrowotnego i obszar, na który rozciągają się jego skutki. To ważne, by najpierw podać adres (może to okazać się pomocne w sytuacji gdyby kontakt telefoniczny został przerwany).

3. Podajemy powód wezwania – nagły poród, silne skurcze, odejście wód płodowych i ich zabarwienie.

4. Mówimy kto potrzebuje pomocy (dane osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, obejmujące w miarę możliwości: imię, nazwisko i wiek, która ciąża,przebieg ciąży, jak wyglądał pierwszy poród.) Wyraźnie, głośno, konkretnie.

5. Przedstawiamy się – mówimy kto wzywa pogotowie (nasze imię i nazwisko, numer telefonu, w przypadku, gdy dzwoniącą osobą jest krewny – informację o stopniu pokrewieństwa).

6. Odpowiadajmy dokładnie na wszystkie pytania dyspozytora.

Na podstawie naszych odpowiedzi dyspozytor podejmie decyzję o wysłaniu karetki pogotowia. Wszystkie rozmowy z pogotowiem są nagrywane, aby w razie wątpliwości, czy dyspozytor podjął trafną decyzję, odpowiednie organy miały możliwość przesłuchania rozmowy. Nagranie jest też dowodem na to, czy wzywający karetkę mówił prawdę o stanie zdrowia pacjenta.

Kiedy możemy mieć pewność, że prawidłowo wezwaliśmy pomoc i karetka przyjedzie?

Wezwanie przyjęte do realizacji musi być potwierdzone przez dyspozytora słowami – “Wezwanie przyjęte!”. Bardzo ważne jest to, by nigdy nie odkładać słuchawki dopóki nie zrobi tego dyspozytor. Może się zdarzyć, że na podstawie przeprowadzonego wywiadu medycznego dyspozytor zdecyduje o braku konieczności przysłania karetki. Dyspozytor musi poinformować wtedy o tym osobę zgłaszającą. Jest on zobowiązany uzasadnić swoją odmowną decyzję. Zadaniem dyspozytora jest też przekazanie zaleceń dotyczących dalszego postępowania np. wskazanie do jakiego szpitala należy jechać z rodząca.

Co grozi za nieuzasadnione wezwanie karetki?

Według Art. 66. § 1. Kodeksu wykroczeń, osoba która ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1,5 tys. zł. § 2. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1 tys. zł. za bezpodstawne wezwanie karetki, a za takie uważa się wezwanie karetki do rodzącej bez powikłań,

Co wchodzi w skład zestawu do porodu ?

Zanim karetka wyjedzie do porodu ratownicy muszą upewnić się czy w karetce znajduje się apteczka ze wszystkimi rzeczami potrzebnymi do odebrania porodu i zapewnienia bezpieczeństwa rodzącej i dziecku. Zestaw składa się z trzech części – pakiet położniczy, pakiet pediatryczny, zestaw wspólny.

Część pierwsza:

  • jałowy podkład lub kompres
  • jałowe gaziki
  • nożyczki do nacięcia krocza
  • słuchawka położnicza/UDT/ostatecznie stetoskop internistyczny

Część druga:

  • jałowe gaziki różnej wielkości
  • nożyczki do odpępnienia
  • gruszka gumowa do od śluzowania
  • jałowe klemy
  • spirytus Vini
  • jałowy kompres
  • gaza

Trzecia część:

  • gaza jałowa
  • wyprawka dla noworodka
    (kocyk + pieluchy)
  • wkłady jałowe dla położnicy
  • worek na łożysko
  • oznaczenie noworodka

Kiedy rozpoczyna się akcja prowadzenia medycznych czynności ratunkowych?

Zgodnie z Art. 40 ustawy o ratownictwie medycznym, akcja prowadzenia medycznych czynności ratunkowych rozpoczyna się w momencie przybycia zespołu ratownictwa medycznego na miejsce zdarzenia. Zespół ratownictwa medycznego po przybyciu na miejsce zdarzenia niezwłocznie rozpoczyna medyczne czynności ratunkowe.

Art. 41 stanowi, że akcją prowadzenia medycznych czynności ratunkowych kieruje wyznaczony przez dyspozytora medycznego kierujący. Podczas prowadzenia medycznych czynności ratunkowych kierujący pozostaje w kontakcie z dyspozytorem medycznym. Dodatkowo kierujący może zasięgnąć opinii lekarza wskazanego przez dyspozytora medycznego.

Zatem po przybyciu na miejsce ratownicy mają obowiązek od razu przystąpić do pomocy dla rodzącej. Postępują według ściśle określonych reguł i decydują o przyjęciu porodu ma miejscu lub o przewiezieniu potrzebującej do szpitala. Szerzej o tych procedurach w kolejnym poście. Na dziś jeszcze tylko dwa ważne pytania. Mianowicie. ..

Czy ktoś bliski może jechać w karetce?

Niestety nie. W karetce może jechać jedynie osoba, która potrzebuje pomocy – tj. rodząca. Wynika to z faktu, iż po pierwsze w karetce jest bardzo mało miejsca, po drugie – osoby bliskie mogą utrudniać pracę ratownika. Bliscy bardzo przeżywają nagłe sytuacje zagrażające życiu i zdrowiu, dlatego bezpieczniej jest, gdy w karetce przebywają jedynie ratownicy i potrzebująca pomocy ciężarna. Mąż, mama czy przyjaciółka powinni pojechać za karetką swoim samochodem lub taksówką.

Jedynym wyjątkiem, kiedy w karetce może jechać ktoś bliski, jest sytuacja, gdy osobą potrzebującą pomocy jest małe dziecko – może z nim wtedy jechać opiekun prawny lub faktyczny. W sytuacji, gdy do porodu dojdzie w domu, tą samą karetką będzie przewiezione do szpitala dziecko, jak i jego matka.

Czy możemy wybrać szpital, do którego ma nas zawieść karetka?

Nie. Zgodnie z Art. 44 ustawy o ratownictwie medycznym, zespół ratownictwa medycznego transportuje osobę w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego do najbliższego, pod względem czasu dotarcia, szpitalnego oddziału ratunkowego lub do szpitala wskazanego przez dyspozytora medycznego lub lekarza koordynatora medycznego. Karetka to nie taksówka i nie możemy decydować w którym szpitalu chcemy urodzić dziecko. Najważniejsze jest to, by jak najszybciej dostać się do szpitala, gdzie są lepsze warunki do przyjęcia porodu.

Co w sytuacji, gdy najbliższy szpital odmówi przyjęcia rodzącej? Zgodnie z prawem, odmowa przyjęcia osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego przez szpitalny oddział ratunkowy lub szpital, skutkuje zastosowaniem kary umownej określonej w umowie o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej lub niezwłocznym rozwiązaniem tej umowy.

Jakie prawa przysługują rodzącej w czasie transportu do szpitala ? Jakie obowiązki ciążą na ratowniku medycznym, jeśli dziecko urodzi się w domu, na ulicy lub w czasie drogi do szpitala?

Tego dowiedzie z artykułu PORÓD W KARETCE – POSTĘPOWANIE MEDYCZNE I PRAWA RODZĄCEJ.

Nagły poród w karetce. Postępowanie medyczne i prawa kobiety, która rodzi dziecko.

Bibliografia:

  • Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 sierpnia 2018 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej.
  • Ustawa z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

Będzie mi bardzo miło, jeżeli udostępnisz ten wpis. Myślę, że przyda się każdej kobiecie będącej w ciąży, a także jej najbliższym osobom.

 

Hits: 5641

You May Also Like

Close

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close