Cztery prawne stopnie wtajemniczenia. Wywiad z aplikantką radcowską Marią Matyką o etapach obciążeń prawnych w drodze do dużego biznesu.

Dzisiejszy artykuł ma dość intrygujący tytuł, prawda? O jakich stopnia wtajemniczenia można bowiem mówić w kontekście prawa, podatków i prowadzenia działalności? O tym i o innych aspektach ważnych z punktu widzenia początkujących przedsiębiorczych mam, opowiem aplikantka radcowska Maria Motyka.

Marysiu, zajmuję się prawnymi i księgowymi prowadzenia biznesu, szczególnie biznesu na próbę (działalność nierejestrowana). Z ankiet i statystyk które prowadzę wynika, że problemy prawne często stoją na drodze do realizacji marzeń. Kobiety obawiają się dużych obciążeń prawnych, dokumentacyjnych i podatkowych. Na swoim profilu na Instagramie starasz się obalić ten mit i tworzysz posty w których pokazujesz, że zanim nastąpi pełne obciążenie kosztami i obowiązkami istnieją różne stopnie wtajemniczenia przedsiębiorcy.

Skąd pomysł na taką serię wpisów?

Chciałam w jednym miejscu pokazać, jak wiele w tym momencie jest możliwości i że nie trzeba od razu rzucać się na głęboką wodę. Na proces zwiększania obciążeń nałożonych na naszą działalność można patrzeć jak na proces wtajemniczenia – my zdobywamy wiedzę, doświadczenie i stałych klientów a równocześnie zwiększają się obciążenia naszej działalności w postaci składek na ubezpieczenia społeczne i składki zdrowotnej. Wraz z wykorzystywaniem kolejnych ulg, stajemy się przecież coraz bardziej świadomymi przedsiębiorcami.

Równocześnie chciałam podkreślić, że to tylko jedna z perspektyw jakie możemy przyjąć. Ma ona ułatwić nam myślenie o rozwoju naszej działalności gospodarczej i obok perspektywy zwiększenia obciążeń biznesu, postawić także perspektywę rozwoju. Jeżeli odpowiada ona twojej indywidualnej sytuacji to proponuję się nią posłużyć. Wówczas, zamian martwić się, że teraz musisz zacząć płacić wyższe składki, możesz zacząć cieszyć się, że twoja sytuacja na to pozwala, że stajesz się ekspertem w swojej dziedzinie, i że twój biznes się rozwija. Jednocześnie, indywidualna sytuacja życiowa zawsze narzuca pewien kontekst. Może ci np. zależeć na opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne i w związku z tym możesz dobrowolnie zrezygnować z korzystania z ulgi na start. Inna osoba może z kolei chcieć prowadzić działalność nieewidencjonowaną przez długi czas i wcale nie mieć ochoty na zakładanie działalności gospodarczej.

Mierz swój rozwój własnymi kryteriami, dopasowanymi do twojego kontekstu! Wówczas, będziesz mógł potraktować instytucje, o których będziemy dziś rozmawiać trochę jak klocki lego – masz pewne klocki i tylko od ciebie zależy, co będziesz chciał z nich zbudować.

Jakie stopnie wtajemniczenia przedsiębiorcy wyróżniasz?

Wymienię stopnie wtajemniczenia w nieprzypadkowej kolejności ale jeszcze raz podkreślę, że każdy z nich jest odrębną instytucją i można wyciągnąć z tego worka tylko to co nas interesuje .

  • Działalność nieewidencjonowana.
  • Ulga na start.
  • Okres preferencyjnego ZUS-u .
  • Pełna działalność gospodarcza – na tym etapie przedsiębiorca płaci składki w pełnej wysokości i prowadzi swój biznes tak długo, że nie ośmielam się udzielać ogólnych rad. W zależności od indywidualnej sytuacji na tym etapie można rozważać ewentualne skorzystanie z tak zwanego „małego ZUS-u”.

Działalność nierejestrowana, to na pierwszy rzut oka świetna instytucja na start. Jest dużo plusów. Czy Twoim zdaniem są jakieś minusy prowadzenia biznesu w tej formie? Czy każda kobieta może wystartować w takie formie i mieć mało obowiązków prawnych i podatkowych?

Działalność nieewidencjonowana to stosunkowo nowa instytucja prawna pozwalająca na prowadzenie działalności gospodarczej bez jej rejestracji, o ile nasze należne przychody nie przekraczają w żadnym miesiącu połowy minimalnego wynagrodzenia za pracę, oraz o ile spełniamy wymóg, jak to Asiu zawsze nazywasz „czystej karty”, czyli nie prowadzenia działalności gospodarczej przez określony czas.

Brzmi łatwo, choć oczywiście w tej definicji jest wiele zawiłości. Myślę, że nie ma co się długo na ten temat rozwodzić, tylko należy odesłać czytelników do Twoich wcześniejszych wpisów.

Więcej o działalności nierejestrowanej przeczytasz tutaj: wpisy o działalności nierejestrowanej.

Moim zdaniem prowadzenie działalności nieewidencjonowanej może być świetnym sposobem na start w biznesie ale równocześnie ma bardzo wiele wad. Wśród tych, które przeszkadzałby mi najbardziej, gdybym sama chciała się na jej prowadzenie zdecydować są:

  • Niejasne uregulowania dot. zawierania umów zleceń – dotknie cię to, jeżeli w ramach działalności nieewidencjonowanej będziesz świadczyć usługi.
  • Niski limit miesięcznych przychodów należnych i brak możliwości dokonywania odliczeń. Doprecyzujemy – gdy prowadzisz działalność nieewidencjonowaną możesz dokonywać odliczeń kosztów, w kontekście opłacanego przez ciebie podatku dochodowego. Nie możesz jednak tego robić w kontekście limitu przychodów. Co więcej, prowadzenie działalności nieewidencjonowanej nie generuje obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne i składki zdrowotnej. Oczywiście większość osób będzie się z tego powodu cieszyć. Zwracam jednak uwagę, że ma to swoją konsekwencję w postaci brak odliczenia tych składek od podatku dochodowego, a zatem zapłacisz podatek już od pierwszej zarobionej złotówki. Moim zdaniem w wielu przypadkach możemy uznać, że pilnowanie miesięcznego limitu dochodów w tych okolicznościach jest po prostu mało opłacalne. Aby to lepiej zobrazować odniosę to do swojej sytuacji. Ja sama pracuję na etacie i naprawdę to uwielbiam! Równocześnie chcę rozwijać także własną markę. Jeśli w pewnym momencie miałabym uzyskiwać jakiś przychody z tej dodatkowej działalności, to wyraźnie widzę, że działalność nieewidencjonowana nie byłaby dla mnie tak wygodna, a równocześnie tak opłacalna, jak rejestracja działalności i prowadzenie jej razem z etatem. Łączenie działalności gospodarczej z etatem, to już trochę inny temat ale pokazuje jak różnorodne mogą być okoliczności, w których się znajdujemy.

Jeśli ciekawi cię łączenie działalności gospodarczej z pracą na etacie to oczywiście zapraszam na mojego bloga i instagrama (kliknij tutaj aby zajrzeć do Marysi). 

  • Ćwiczenia siły woli. To ostatni minus, który widzę przy prowadzeniu działalności nieewidencjonowanej i dotyczy on bardziej dziedziny psychologii niż prawa. I jednocześnie może być przez niektórych trudny do zrozumienia i zaakceptowania. Przecież właśnie o to w tej instytucji chodzi, że ma być związana z niewielką ilością obowiązków i formalności! Przecież to jej największy plus, że nie mamy zbyt wielu terminów, nie dokonujemy żadnych rejestracji, teoretycznie nikt nie powinien nas kontrolować! To wszystko prawda, jednak pamiętaj, że prowadząc działalność nieewidencjonowaną wciąż masz wiele obowiązków. Podstawowym jest prowadzenie dziennej ewidencji przychodów, dokumentowanie sprzedaży oraz ponoszonych kosztów, tak by po upływie roku podatkowego móc się rzetelnie rozliczyć z podatku dochodowego. Wszystko to przy braku jakichkolwiek terminów w trakcie roku podatkowego i przy dosyć skomplikowanej definicji należnego przychodu. No i niestety, nagrodą za te wszystkie starania jest konieczność zapłaty podatku dochodowego, który musisz uiścić jednorazowo. Ten jednorazowy podatek niestety może sprawić, że na koniec roku, skupisz się na utracie np. 17% dochodu, a nie na radości z pozostałych 83% zarobionych w ciągu całego roku. 

Oczywiście polecam działalność nieewidencjonowaną, jako sposób na wypróbowanie swojego pomysłu na biznes, ale uważam też, że nie należy bać się prowadzenia działalności gospodarczej! Jeśli twój biznes się rozwija – to nie wahaj się przejść do kolejnego etapu wtajemniczenia przedsiębiorcy!

Więcej o minusach prowadzenia działalności nierejestrowanej w czasie urlopów związanych z rodzicielstwem posłuchasz w podcaście Prawo Mamy (kliknij tutaj).

Drugi stopień to ulga na start. Dostałam kiedyś pytanie od czytelniczki, czy prowadzenie działalności nierejestrowanej wyklucza możliwość korzystania z ulgi na start? Może zacznij od wyjaśnienia różnic pomiędzy tymi rozwiązaniami prawnymi.

Pierwszy i drugi etap wtajemniczenia przedsiębiorcy absolutnie się nie wykluczają!  Oczywiście w przypadku ulgi na start istnieje kilka warunków jej prowadzenia, takich jak na przykład brak ubezpieczenia w KRUS-ie, warunek nie prowadzenie działalności na rzecz byłego pracodawcy czy warunek „czystej karty” (po szczegóły dot. wszystkich warunków odsyłam na stronę ZUS albo na portal gov.pl ).

Ulga na start to instytucja, która umożliwia po spełnieniu warunków, wykonywanie działalności gospodarczej przez okres 6 miesięcy bez konieczności uiszczania składek na ubezpieczenia społeczne. Biorąc pod uwagę zaufanie do instytucji publicznych w Polsce, większość osób bardzo przyklaśnie takiemu rozwiązaniu. Pamiętaj jednak, że brak składek to także brak przysługujących z tego tytułu świadczeń, na przykład wynikających z ubezpieczenia wypadkowego, rentowego czy chorobowego.

Warto przemyśleć ten temat dogłębnie bo brak ubezpieczenia np. rentowego wpływa nie tylko na sytuację ubezpieczonego ale w skrajnej sytuacji, także członków jego rodziny. Dodatkowo, ze względu na szczególne przepisy prawa, półroczny okres nieskładkowy może mieć konsekwencje przy staraniu się o wypłatę świadczeń z ubezpieczenia np. wypadkowego, w okresie nawet 5 lat po korzystaniu z ulgi na start! Dla osób zastanawiających się nad swoją sytuację emerytalną może mieć także znaczenie, jaki wpływ na wysokość przyszłej emerytury będzie mieć półroczny okres nieskładkowy.

Tu naprawdę nie można doradzać ogólnikowo i wszystko zależy od indywidualnej sytuacji życiowej każdego z nas.

Dodam też, że należy rozróżnić składki na ubezpieczenia społeczne od składek na ubezpieczenie zdrowotne – tą drugą wciąż masz obowiązek opłacać. W 2020 roku jej wysokość wynosi 362,34 zł, przy czym większą część składki możesz odliczyć od podatku dochodowego. Jeśli dokonasz odliczeń, efektywna wysokość składki to tylko około 50 zł miesięcznie. Reszta kwoty opłaconej składki zdrowotnej wróci do ciebie w postaci nie zapłaconego podatku dochodowego (dane aktualne w 2020 roku). Po szczegóły zapraszam na mojego bloga/ instagrama. Zwróć uwagę, że korzystając z ulgi na start, możesz korzystać z darmowych świadczeń opieki medycznej zapewnianych przez NFZ (z tytułu opłacania składki zdrowotnej), ale nie skorzystasz już z płatnego zwolnienia w czasie choroby.

Jeśli zdecydujesz się na skorzystanie z tego rozwiązania, pamiętaj, że przysługuje ono przez 6 pełnych miesięcy. Jeśli zarejestrujesz swoją działalność gospodarczą pierwszego dnia miesiąca – ten cały miesiąc będzie w tym kontekście liczony jako pełny miesiąc. Jeśli chwilę poczekasz – niejako „gratisowo” zyskasz trochę dodatkowego czasu korzystania z ulgi.

Przeczytaj artykuł: Czy ulga na start jest korzystna dla przedsiębiorczych mam?

Trzeci i czwarty stopień dotyczą składek ZUS. Jakie Twoim zdaniem są trzy najważniejsze informacje, które powinny znać przedsiębiorcze kobiety? Jaka jest różnica między preferencyjnym a małym ZUSem?

To prawda – trzeci i czwarty stopień wtajemniczenia dotyczą już etapów na których opłacamy składki na ubezpieczenia społeczne. Z powodu podlegania ubezpieczeniom społecznym część osób decyduje się na pomięcie ulgi na start i rozpoczęcie przygody z zarejestrowaną działalnością gospodarczą od tak zwanego „preferencyjnego ZUS-u”. Preferencyjny ZUS to możliwość korzystania z obniżonych składek na ubezpieczenia społeczne przez 24 miesiące (o ile twoje przychody mieszczą się w limicie 120 tys. zł. rocznie). Będziesz w tym okresie ubezpieczony ale będziesz opłacał niższe składki, co oczywiście wpływa na wysokość przyszłych świadczeń.

O jakich kwotach obciążeń tutaj mówimy?

Standardowo składki na ubezpieczenia społeczne obliczane są w oparciu o prognozowane przeciętne miesięczne wynagrodzenie w danym roku w gospodarce, a zatem konkretne kwoty mogą się zmieniać z roku na rok. Składki w standardowej wysokości obliczane są na podstawie 60% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, podczas gdy składki płacone w okresie preferencyjnego ZUS-u są obliczane na podstawie w 30% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. W 2020 roku sumy składek osoby korzystającej z preferencyjnego ZUS-u (wraz z dobrowolną składką chorobową oraz składką zdrowotną) to kwota lekko ponad 600 zł.

Po upływie 24 miesięcy preferencyjnego ZUS-u zaczynasz płacić składki w standardowej wysokości. Ale w tym momencie prowadzisz już działalność jakiś czas i z niejednego pieca chleb jadłeś.

No chyba, że będziesz jeszcze zainteresowany ulgą niezwiązaną z początkowym okresem prowadzenia działalności gospodarczej, czyli tak zwanym małym ZUSem (obecnie obowiązuje już w zasadzie jego druga wersja – mały ZUS plus). Mały ZUS daje ci możliwość obliczania składek na ubezpieczenia społecznych w oparciu o twój dochód (przypomnijmy – dochód to przychód minus koszty) osiągnięty w poprzednim roku, a nie w oparciu o prognozowane przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce. Możliwość skorzystania z tego rozwiązania mają przedsiębiorcy, których roczny przychód nie przekracza 120 tysięcy zł i którzy w poprzednim roku prowadzili działalność gospodarczą przynajmniej 60 dni (to są główne warunki, jeśli jesteś zainteresowany tymrozwiązaniem sprawdź też bardziej szczegółowe warunki, np. na portalu www.gov.pl)”). Chęć skorzystania z tego rozwiązania musisz zgłosić końca stycznia roku kolejnego. Równocześnie, jeśli w ciągu roku zakończysz opłacanie składek preferencyjnych, chęć skorzystania z małego ZUSu możesz zgłosić w ciągu 7 dni.

Mały ZUS jest ograniczony czasowo, można go opłacać przez 36 miesięcy w ciągu kolejnych 5 lat prowadzenia działalności gospodarczej.  Ze względu na odniesienie do twojego indywidualnego dochodu, wysokość składek będzie różna dla każdego przedsiębiorcy. Na stronie ZUSu znajdziesz kalkulator umożliwiający ci wyliczenie właściwej podstawy dla obliczania składek. Pamiętaj jednak, że wszystkie ulgi w opłacaniu składek przełożą się w kolejnych latach na świadczenia uzyskiwane w ramach właściwych ubezpieczeń – np. na świadczenia emerytalne.

Marysiu, dziękuję że zgodziłaś się odpowiedzieć na moje pytania i podzieliłaś się swoją wiedzą. Te wszystkie informacje to bardzo cenne wskazówki dla początkujących przedsiębiorców.

Dziękuję za zaproszenie i rozmowę.

 

Maria Matyka.

Ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim a obecnie kontynuuje naukę na aplikacji radcowskiej Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie.

Marysia tak pisze o sobie:

Doświadczenia zawodowe jako prawnik pomagający w prowadzeniu biznesu zdobywałam od drugiego roku studiów. Zawsze wspierałam jednak duże biznesy i korporacje, co narzuca nie tylko specyficzną specjalizację prawniczą ale też określony punkt widzenia w odniesieniu do roli prawnika.

Kiedy mój mąż zaczął zastanawiać się nad rozwojem własnego, małego biznesu, przede mną, jako jego głównym doradcą, otworzyła się nie tylko zupełnie nowa dziedzina wiedzy, a także zupełnie nowa perspektywa! Zauważyłam jak bardzo zmienia się optyka, gdy jesteś sam i samodzielnie musisz sprostać wszystkim wyzwaniom stojącym przed przyszłymi przedsiębiorcami. Postanowiłam poeksplorować ten temat trochę głębiej i stworzyłam profil na Instagramie @biznesstart_prawoipodatki oraz bloga www.biznesstart.pl.

Znajdziesz tam informację przydatne dla osób planujących lub właśnie rozpoczynających przygodę z własnym, małym biznesem. Oba te miejsca w sieci są jeszcze w powijakach, bo staram się odnaleźć własny głos i styl ale to na czym zależy mi najbardziej to dostarczanie merytorycznej wartości czytelnikom. Zapraszam i mam nadzieję, że będziecie trzymać za mnie kciuki 🙂

Instagram: https://www.instagram.com/biznesstart_prawoipodatki/

Portal prawny: www.biznesstart.pl

 

Hits: 72

You May Also Like

Close

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close